1 odpowiedź  Dodaj komentarz

Radioaktywny znakZgodnie z opisami zawartymi w księgach Mahabharaty, Ramajany, w Puranach i innych staroindyjskich tekstach, „broń bogów” zadziwiająco przypominała współczesne bomby jądrowe, termojądrowe, neutronowe, skrzydlate rakiety, a także broń laserową, geofizyczną i klimatyczną.

Wspomniane dzieła hinduizmu powstały w przedziale czasowym od szóstego tysiąclecia p.n.e. do pierwszego tysiąclecia n.e. Według oceny wielu indologów, są one oparte na wydarzeniach, które realnie zachodziły na Ziemi. Rzeczywiście, trudno uwierzyć, aby prawie połowa osiemnastotomowej „Mahabharaty”, opowiadająca o wojnach bogów, demonów i przodków ludzi z wykorzystaniem niezliczonej ilości różnorodnej broni, zdolnej „zniszczyć cały świat doczesny”, była wymysłem. Fantazja starożytnych autorów, posługujących się kamiennymi, miedzianymi, brązowymi, a nawet żelaznymi nożami, mieczami, włóczniami i strzałami, z pewnością nie mogła stworzyć podobnych opowieści. To oznacza, że twórcy Wed, Puran i wielkich eposów albo ich dalecy przodkowie, którzy przez wiele pokoleń ustnie przekazywali informacje, widzieli to wszystko na własne oczy – statki kosmiczne przewożące ludzi na inne planety, latające aparaty, a wreszcie przerażającą broń: „sześcioskrzydłą, długą na trzy łokcie, złowrogą, niepowstrzymaną, zabójczą dla wszystkiego, co żyje”.

A jeśli tak było, to potężne batalie wojenne przeszłości powinny niewątpliwie pozostawić ślady na powierzchni ziemi w wielu regionach. Chodzi tu o leje po wybuchach jądrowych oraz formacje geologiczne, które tworzą się w warunkach krótkotrwałego działania ogromnych temperatur i ciśnień. W świecie oficjalnej nauki uważa się przez cały czas, że ani jednych, ani drugich śladów nigdzie nie ma. No więc jak? Być może uczeni po prostu nie mogą albo nie chcą zobaczyć rzeczy oczywistych, ponieważ nie traktują poważnie możliwości wojny jądrowej na dużą skalę dalekiej w przeszłości.

Opisy różnych rodzajów starożytnej broni, występujące w starych eposach, stanowią bardzo obszerny temat, zasługujący na oddzielny artykuł, dlatego tutaj zajmiemy się tylko skutkami jej użycia.

Tektyty – skutek użycia w przeszłości broni jądrowej i termojądrowej?  

TektytyNazwa pochodzi od greckiego słowa „tektos” (roztopiony). Są to naturalne szkliwa koloru czarnego, a czasem ciemnozielonego. Są skutkiem krótkotrwałego oddziaływania na powierzchnię ziemi ogromnej temperatury (ponad 2000°C) i ciśnienia (ponad 400 000 kg/cm2). Chociaż nie ma na Ziemi naturalnych obiektów lepiej zbadanych niż tektyty, to jednak wciąż pozostają one najbardziej zagadkowymi kamieniami, jakie kiedykolwiek znaleziono. Istnieją dziesiątki hipotez na temat ich powstania, ale chyba najbardziej interesująca jest taka: „tektyty powstały w wyniku nieznanego procesu, przebiegającego w nieznanych warunkach”.

Najbardziej popularne są obecnie dwie wersje powstania tektytów: na skutek zderzenia z Ziemią asteroidów oraz wybuchu komety w atmosferze ziemskiej. Pierwsza hipoteza nie wyjaśnia, niestety, braku kraterów a nawet nieznacznych pozostałości meteorytów na wielu obszarach występowania tektytów. Druga z kolei oparta jest na całym szeregu założeń, spełnienie których jednocześnie jest praktycznie niemożliwe. Istnieje jeszcze inne wyjaśnienie fenomenu tektytów.

Niezwykłe anomalie archeologiczne

Kiedy w Nowym Meksyku po raz pierwszy zdetonowano bombę atomową, pustynny piasek na poligonie zamienił się w spieczone zielone szkliwo. Ten fakt zwrócił uwagę kilku archeologów. Prowadząc wykopaliska w dolinie Eufratu odkryli oni poziom kultury rolniczej, datowanej na VI tysiąclecie p.n.e., a następnie starszą warstwę kultury pasterskiej i jeszcze starsze pozostałości kultury jaskiniowej. A jeszcze niżej odkopali kolejną warstwę składającą   się z… zielonego szkliwa.

Oczywiście, spieczone szkło mogło powstać w rezultacie uderzeń piorunów podczas burzy. Tego rodzaju twory znane są pod nazwą fulgurytów albo strzałek piorunowych. Problem jednak w tym, że uderzenia piorunów nie mogą przekształcić w dosyć jednorodną masę zielonego szkliwa całych obszarów pustyni. Wielu badaczy, którzy dopuszczają hipotezy dotyczące istnienia paleocywilizacji uważa, że tego rodzaju obiekty pojawiły się w wyniku użycia broni jądrowej i termojądrowej podczas starożytnych wojen.

Oficjalna nauka wskazuje na to, że np. meteoryty dużych rozmiarów dysponują dostateczną energią do utworzenia obszernych powierzchni szkliwa w miejscu upadku na pustyni. Tyle tylko, że upadki meteorytów zawsze pozostawiają kratery, natomiast wybuchy jądrowe w atmosferze wyzwalają ogromną energię cieplną, zdolną do stopienia krzemionki bez tworzenia kraterów. Tak właśnie wyglądała warstwa „zielonego szkła” na Saharze, w Mezopotamii i w innych regionach: ogromne powierzchnie spieczonego szkliwa i żadnych kraterów. Podobne dowody użycia broni atomowej w dalekiej przeszłości można znaleźć też w Egipcie, na Bliskim Wschodzie i Półwyspie Indyjskim.

Akhtar Bashir Nigyal

Akhtar Bashir Nigyal – Panoramio.com

W starożytnych Indiach całe miasta zostały „zeszklone” pod wpływem ogromnej temperatury. Przykładem może być miasto Mohenjo-Daro. Zniknęło ono z powierzchni ziemi ok. 3500 lat temu. W starohinduskim eposie „Mahabharata” jest mowa o tym, że przyczyną tej strasznej tragedii był potężny wybuch, który nastąpił po oślepiającym błysku z nieba i „ogień bez dymu”. W wykopaliskach znajdowano roztopione kamienie, ślady pożarów i wyjątkowo silnego wybuchu. Ułożenie szkieletów wskazywało, że ludzie przed zagładą spokojnie chodzili ulicami miasta. Popielisko Mohenjo-Daro przypominało widok Hiroszimy i Nagasaki po ataku jądrowym, gdzie fala uderzeniowa i promieniowanie szły z góry. Innym wyraźnym skutkiem starożytnych wojen jest też tajemniczy krater Lonar w indyjskim stanie Maharasztra.

Jak widać, mieszkańcy naszej planety nie uczą się na błędach. Po zniszczeniach i ofiarach jednych wojen zawsze przychodziły kolejne. Inny był tylko czas i rodzaj broni. Można powiedzieć: kolejne déjà vu…

Rating: 5.0/5. From 1 vote. Show votes.
Please wait...
Tagi: , , , , , ,