Devils Tower – „Wieża Diabła”

  1 odpowiedź  Dodaj komentarz

Wieża DiabłaOgromny bazaltowy słup stojący pośrodku wielkiej równiny, o złowieszczej nazwie „Wieża Diabła”, już od ponad stu lat przyciąga do stanu Wyoming alpinistów z całego świata. Mimo wysokości zaledwie 386 m mało który śmiałek miał szczęście znaleźć się na jej wierzchołku. I jak tu nie uwierzyć w mistykę?

Przede wszystkim rzuca się w oczy niezwykły kształt góry. Przypomina jakiś ogromny pień drzewa albo potężną forteczną basztę, wzniesioną przez szalonego architekta. Posiada tak niezwykle regularną formę, że trudno uwierzyć w jej naturalne pochodzenie.

Oprócz tajemniczego wyglądu, Wieża Diabła zawsze intrygowała człowieka nielogicznością swego pojawienia się pośród równin, ciągnących się przez nie jedną setkę kilometrów. Nie ma tam żadnej innej skały dookoła.

Według opinii uczonych gigantyczna bazaltowa skała w kształcie żebrowanego stożka ściętego powstała ok. 200 mln lat temu. Jej wysokość wynosi 386 m, średnica u podstawy – 300 m, a na wierzchołku – 80 m.

Jest rzeczą w pełni zrozumiałą, że w dawnych czasach (a czasem i dzisiaj) dla okolicznych mieszkańców skała była idolem, któremu należało oddawać cześć. Strach było pobyć przy niej przez dłuższy czas, ponieważ nie raz widziano na jej wierzchołku tajemnicze i niewyjaśnione światła.

Pochodzenie skały

Regularność formy skały nasuwała ludziom myśl o jej sztucznym pochodzeniu, chociaż z drugiej strony trudno uwierzyć, aby w dawnych czasach człowiek był w stanie wznieść podobny monument, który przyćmiewa nawet egipskie piramidy. Dlatego łatwiej było przypisać autorstwo wieży samemu diabłu. Miejscowi Indianie wierzyli, że na samym wierzchołku skały mieszka właśnie diabeł. Kiedy złości się na ludzi albo chce ich ukarać, urządza pląsy w rytm bębna, co wywołuje grzmoty i pioruny. Niebo zakrywa się ciemnymi chmurami, a ogniste strzały, przed którymi nie ma ucieczki, rażą ludzi. Powstało wiele legend dotyczących skały i związanych z nią wydarzeń.

  • Wieża UFOPonieważ Wieża Diabła jest pośród otaczających ją równin jedynym tak wysokim obiektem, to pioruny, rzeczywiście, często uderzają w jej wierzchołek. Nierzadko obserwuje się też zagadkowe świetlne anomalia. Wszystko to spowodowało, że wśród miłośników zjawisk paranormalnych i ufologów powstała hipoteza, jakoby płaski wierzchołek skały służył jako lądowisko dla UFO.
  • Indianie nazwali tę górę „Domem Niedźwiedzia”. Do tej pory powtarzana jest legenda o siedmiu dziewczętach, na które podczas beztroskiej wędrówki po lesie napadł niedźwiedź. W rozpaczliwej ucieczce przed rozjuszoną bestią dziewczęta wspięły się na kamień i zaczęły modlić się o ratunek. Modlitwy zostały wysłuchane, kamień wyrósł do samego nieba, a dziewczęta zeszły z niego wprost na niebiańską równinę i stały się gwiazdami Plejad. A niedźwiedź bezskuteczne próbował wdrapać się na skałę. Pozostałe na powierzchni kamienia podłużne bruzdy od jego pazurów, to prosty dowód na to, jak bardzo chciał dostać w swoje łapy grupkę niewinnych dzieci. Patrząc na tę zaczarowaną skałę trudno nie zgodzić się z rdzennymi mieszkańcami tej ziemi: człowiek jest tutaj świadkiem czegoś ogromnego, złego i nieziemskiego.
  • Wieża Diabła Z LotuA może ten tajemniczy bazaltowy pień powstał tak: Przed 200 milionami lat Wielka Równina była przykryta morzem. Dno morskie stanowiła gruba warstwa osadów wapiennych, łupkowych i piaskowca. W jednym miejscu w te osady wdarła się płynna magma z wnętrza Ziemi. Kiedy zastygła, powstał z niej bazaltowy stożek.

Mijały wieki i tysiąclecia, morze stopniowo cofało się, miękkie skały osadowe kruszyły się i po milionach lat ogromna wieża stanęła na suchym lądzie. Czas, erozja i zjawiska atmosferyczne stopniowo naruszały nawet tak twardą skałę, jak bazalt. Od wierzchołka oddzielały się i odpadały kawałki kamienia tworząc z czasem płaski pagórek u podnóża. Jednak rdzeń skały w formie ściętego stożka pozostał i po dziś dzień stanowi unikatowy widok.

Wspinaczka na Wieżę Diabła

Chociaż wysokość Wieży Diabła jest stosunkowo niewielka, to skała cieszy się złą sławą pośród alpinistów. Ściany Wieży są bardzo strome, dlatego wspiąć się na nią jest bardzo trudno, ale jeszcze trudniej zejść na dół. Na dodatek, ciągle istnieje niebezpieczeństwo upadku kamieni z ogromnej wysokości.

WspinaczkaKażda próba zdobycia niedostępnego szczytu wiąże się z wielkim ryzykiem. Pierwszym śmiałkiem, który tego dokonał, był jeden z miejscowych mieszkańców, ale zdarzyło się to w odległym XIX wieku i nie ma możliwości, aby tę informację potwierdzić. Dopiero po stu latach, w 1938 r., powtórzył ten wyczyn Jack Durrance. Trzecim zdobywcą złowieszczej Wieży okazał się George Hopkins, ale w przeciwieństwie do swoich poprzedników, zaatakował ją z powietrza. George HopkinsDoświadczony spadochroniarz pożądał światowej sławy, ale stał się więźniem diabelskiej skały. Pomyślnie wylądował na wierzchołku góry, jednak euforia zwycięstwa szybko zgasła: nie pomyślał biedak wcześniej, jak ma wrócić na ziemię. A spadochron tym razem na nic nie mógł się przydać. Na lądowanie samolotu było za mało miejsca, a silny wiatr wiejący na szczycie skały zwiewał dosłownie wszystkie śmigłowce, które tam podlatywały. Na pomoc ambitnemu skoczkowi przyszedł dopiero ten sam Durrance na czele grupy alpinistów. Zanim jednak Hopkins szczęśliwie powrócił na ziemię, spędził na szczycie Wieży Diabła aż kilka dni.

Lata mijają, a skała po dawnemu panuje nad Wielką Równiną, zachowując swoją mistyczną aureolę. Od czasu do czasu widać nad nią zagadkowe światła, świadkowie donoszą o nierozpoznanych latających obiektach, badacze snują hipotezy o tajemniczym przeznaczeniu Wieży, widząc w niej na przykład korytarz do innych, nieznanych nam wymiarów. Mnóstwo pytań, na które odpowiedzi zna chyba tylko sam Bóg. Albo jednak Diabeł?

Rating: 4.6/5. From 5 votes. Show votes.
Please wait...
Tagi: , , , ,