Śnieżny Człowiek Zwany Yeti

Kadr z filmu „Bigfoot” Pattersona i Gimlina

Wydawać by się mogło, że bezpowrotnie minęły już czasy, kiedy człowieka otaczały nieprzebyte lasy, niedostępne góry, niepokonana toń wody. Liczba mieszkańców Ziemi wzrosła ogromnie, a wszędobylscy ludzie dotarli do najdalszych zakątków planety, wspięli się na szczyty gór, opuścili w głębiny wód. A mimo to wciąż okazuje się, że otaczający nas świat pełen jest tajemnic i zagadek.

Jednym z takich tajemniczych i zagadkowych zjawisk, które od dziesiątków lat zaprząta ludziom umysły, jest Śnieżny Człowiek znany w innych częściach świata jako Wielka Stopa (w Ameryce), Sasquatch (u Indian), Yeren (w Chinach), Almas (w Mongolii, Ałtaju i Pamirze), Ngừơi Rừng (w Wietnamie) lub Yeti (w Nepalu). Mnóstwo ludzi miało możliwość obserwować tego stwora, jest on uwieczniony na zdjęciach i filmach wideo, ślady jego stóp widzieli i mierzyli zarówno pojedynczy podróżnicy, jak i całe ekspedycje. O Śnieżnym Człowieku zebrano ogromną ilość informacji, ale mimo to nikt nie może z całą pewnością potwierdzić, że on istnieje.

Sceptycznie nastawieni uczeni odmawiają uznania jego istnienia, jako że potrzebny im jest żywy obiekt, szkielet, albo choćby skóra, a nie fascynujące opowieści poparte jakimiś zdjęciami. To prawda – nie ma dotąd ani żywego Yeti, ani jego szczątków, ale nie można pomijać przy tym dwóch istotnych rzeczy:
  • Yeti, Śnieżny Człowiek, Wielka Stopa, czy jakkolwiek inaczej go nazwiemy, żyje albo w regionach wysokogórskich, albo w niedostępnych głuszach leśnych, gdzie człowiek trafia rzadko, jedynie od przypadku do przypadku. Być może ma tam swoje ostoje ale dotarcie do nich jest praktycznie niemożliwe.
  • Złowić Śnieżnego człowieka nie jest łatwo. Ci, którzy wyruszają w góry albo na leśne bezdroża, zajmują się zwykle badaniami naukowymi albo wspinaczką wysokogórską, a nie polowaniem na mieszkańców tamtych miejsc. Podobne spotkania są z zasady nieoczekiwane, nagłe, u świadków wywołują nerwowość, a nawet strach i przerażenie. Człowiek zapomina wtedy, że ma w kieszeni aparat fotograficzny, a co dopiero mówić o schwytaniu stwora, który z łatwością sam mógłby zabawić się w myśliwego.

Tego rodzaju pełne sprzeczności podejście do tematu Śnieżnego Człowieka nie jest specjalnością XXI wieku – tak samo było w wieku XIX. Wówczas też istnieli zarówno naoczni świadkowie, jak i sceptycy domagający się niezbitych dowodów.

Himalaje – relacje naocznego świadka            

Angielski dżentelmen Elias Hodston był najstarszym synem w rodzinie. Po śmierci ojca odziedziczył znaczy majątek, który umożliwił mu realizację marzeń i planów. Dotyczyły one głównie podróży i młody człowiek wyruszył najpierw do Afryki, a potem do Indii. W 1831 roku znalazł się w Himalajach.

Ślad YetiAnglik mieszkał wysoko w górach razem z Nepalczykami. W swoich listach do ojczyzny szczegółowo opisywał przyrodę, życie i obyczaje miejscowych ludzi oraz świat zwierząt. W dwóch listach datowanych na 1832 r. bardzo dokładnie opowiadał o tajemniczej istocie, którą widział kilka razy. Opisuje ją, jako ogromną małpę, chodzącą na dwóch nogach. Wysokość zwierzęcia, według relacji Eliasa, dochodziła do 2,5 m. Miało ono długą sierść na twarzy oraz krótką ale bardzo gęstą na całym ciele. Wydawało gardłowe dźwięki, a żyło gdzieś u podnóża ogromnego lodowca. Ślady stóp były trzy razy większe od ludzkich.

Nepalczycy uważali stwora za siłę nieczystą i nazywali go demonem. Odnosili się do niego ze strachem połączonym z szacunkiem i opowiadali, że żyje on w górach już od wielu setek lat. Według legend o Śnieżnym Człowieku, przekazywanych z pokolenia na pokolenie, jego wygląd zewnętrzny nie zmienił się od wielu wieków.

Anglik usiłował wyjaśnić zagadkę dziwnego zwierzęcia, ale w pojedynkę bał się zapuszczać w niebezpieczną okolicę. Z kolei miejscowi ludzie zdecydowanie odmówili mu pomocy twierdząc, że nie należy niepokoić złego demona, ponieważ może sprowadzić na nich straszne choroby.

W Anglii obserwacje Eliasa Hodstona świat nauki poddał krytyce. Uczeni nie wykazali zainteresowania wersją o odkryciu nieznanego, człekopodobnego gatunku. Wysunięto domysły, że podróżnik widział raczej niedźwiedzia himalajskiego albo dużą małpę langura. Dla ścisłości trzeba dodać, że długość ciała takiego niedźwiedzia nie przekracza 170 cm, a rozmiary langura są jeszcze mniejsze.

Śnieżny Człowiek w syberyjskiej tajdze

Himalaje, to nie jedyne miejsce, gdzie spotykano Śnieżnego Człowieka vel Yeti. W Jakucji nazywają go Czuczuna, a w niedostępnych rejonach Syberii – Leśnym Człowiekiem albo Włochatym Człowiekiem. Właśnie „człowiekiem”, co świadczy o tym, że tajemnicza istota jest bardzo podobna do przedstawicieli naszego gatunku. Mówią, że Śnieżny Człowiek nawet przewyższa nas pod wieloma względami – posiada wspaniale rozwiniętą intuicję, dysponuje zdolnością hipnozy, a być może nawet dokonuje teleportacji. Jako dowód służyć może relacja rosyjskiego geologa, który w połowie lat 70 ubiegłego wieku prowadził badania naukowe w głuchych rejonach tajgi zachodnio-syberyjskiej.

W dziką tajgę zapuścił się jedynie w towarzystwie dwóch laborantów i psa. Początkowo podróżowali łodzią po rzece. Po wyjściu na ląd przedzierali się przez chaszcze coraz bardziej oddalając się od wody. Lipcowy upał i roje komarów mocno tłumiły entuzjazm małej grupki naukowców. Jedynie pies wychowany w mieście czuł się jak ryba w wodzie mając dookoła niezmierzone bogactwo zapachów dzikiego świata. Biegał więc bez końca, rekompensując sobie dotychczasowe wielkomiejskie ubóstwo bodźców. Nagle zaskomlał żałośnie w gąszczu, przybiegł do ludzi i przylgnął do nogi właściciela. Geolodzy stwierdzili, że pewnie wyczuł niedźwiedzia i chociaż ten o tej porze roku nie jest groźny, stanęli i zaczęli nasłuchiwać.

Nagle trzasnęła gałąź i między drzewami mignęła ogromna, kudłata postać. Poruszała się na dwóch nogach, a jej trasa biegła prostopadle do ruchu ludzi. Tajemniczy stwór był oddalony o jakieś 20 metrów i doskonale widoczny między pniami wysokich świerków. Obrócił głowę, a ciężkie spojrzenie ciemnych oczu utkwił w zastygłych w bezruchu geologach.

Nieznane zwierzę miało ok. 2,5 m wzrostu, dużą głowę i mocny tułów. Kosmate ręce zwisały swobodnie wzdłuż ciała; miały normalną długość i szerokie dłonie. Ciemno-szare futro olbrzyma było gęste i krótkie na ciele, a na twarzy zwisało długimi pasmami, niczym broda. Przenikliwe oczy były wyraźnie widoczne.

Po chwili geolodzy poczuli, jak jakaś niepojęta ociężałość przenika ich ciała, skuwa ręce i nogi, paraliżuje wolę, nie pozwala rozsądnie myśleć. Ludzie zamienili się w bezsilne kukły, niebędące w stanie przeciwstawić się temu gospodarzowi dzikiej tajgi.

Głośne i przerażone szczekanie psa przerwało wreszcie ciszę. Stwór odwrócił wzrok i magiczne okowy spadły. Kierownik grupy sięgnął po rewolwer, wątpiąc jednak w skuteczność takiej obrony. Kosmaty przechodzień odwrócił się jednak i powoli ruszył w swoją stronę. Po minucie zniknął w zaroślach.

Kilka teorii

Chociaż brakuje wciąż niepodważalnych dowodów na istnienie Człowieka Śniegu / Yeti, to teorii na temat jego pochodzenia jest pod dostatkiem. Oto niektóre z nich:

  • Yeti jest potomkiem potężnych, wymarłych małp człekokształtnych z rodzaju Gigantopithecus. Znane są one z wykopalisk w Azji Południowej i Wschodniej, a żyły w okresie od 5 milionów do 100 tys. lat temu.
  • Yeti jest pozostałym do naszych czasów neandertalczykiem albo odkrytym na nowo Homo floresiensis.
  • Yeti nie ma nic wspólnego z ludźmi ani w ogóle z Naczelnymi. Jest gatunkiem niedźwiedzia brunatnego, który przystosował się do życia w górach i nauczył chodzić na dwóch łapach.
  • Yeti jest chronomirażem neandertalczyka albo innego Denisowca.

Śnieżny człowiek przypomina nieuchwytnego ducha, który pojawia się znikąd i przepada nagle nie wiadomo gdzie. Może jest on rzeczywiście przedstawicielem świata równoległego i przybywa od czasu do czasu do naszego wymiaru poprzez kanały znajdujące się w niedostępnych górach i w głuchej tajdze. Po krótkim pobycie na Ziemi tajemnicza istota powraca do swojej rzeczywistości, a ludzie – po raz kolejny -przekonują się, jak wiele jest jeszcze zagadek, które wciąż czekają na rozwiązanie.

Rating: 5.0/5. From 1 vote. Show votes.
Please wait...
Tagi: , , , , ,