Mitologia skandynawska opowiada o wiecznie zmagających się ze sobą silnych i niebezpiecznych bogach. Wikingowie czcili siłę fizyczną, naturę i walkę, czyli to, co było podstawą ich codziennego życia. Trafiając po śmierci do świata bogów, wojownicy wciąż zajmowali się tym, czym za życia, z tą różnicą, że tutaj nigdy nie brakowało im dobrego jedzenia (tłustych mięs i miodu) oraz przeciwników. Była to więc forma raju – miejsca idealnego.

Chociaż świat bogów miał być wieczny, oni sami rodzili się i umierali, jak ludzie. Pomimo tego, że byli silniejsi i długowieczni, krwawa polityka nieustannie prowadziła do zapowiadanego w legendach zmierzchu.

thorRagnarök tłumaczy się wręcz jako „przeznaczenie bogów”. Oczywiście miało ono też wpłynąć na świat ludzi. Ciężko tu ocenić czas tych wydarzeń. Legendy były przecież bardzo stare. Teoretycznie powinny zapowiadać nadchodzący koniec, ale może legendy zostały źle zinterpretowane przez najstarszych wikingów i wszystko to miało już miejsce, a świat zwyczajnie zdążył się już na nowo „zepsuć”? Wiadomo, że koniec miał zacząć się wielką wojną bogów. Ciężko się zresztą spodziewać czegoś innego, po mitologii ludzi, których życie doczesne i pośmiertne polegało na nieustannej walce…

Bogowie Asgardu mieli zmierzyć się z połączonymi siłami gigantów z południa (pod wodzą Surta – boga ognia) i północy (prowadzonych przez Thyrma – pana lodowych gigantów), oraz armii Lokiego – buntownika.

Oczywiście Ragnarök, to nie tylko zwykła wojna. Byłoby to zdecydowanie za proste, jak na nordyckie wierzenia. Pierwszym znakiem zbliżającego się końca miała być śmierć Baldura – boga będącego symbolem piękna i młodości. Według mitu, miewał on wcześniej sny o własnej śmierci. Matka boga – Frigg – kazała wszystkim istotom (nawet roślinom) świata złożyć przysięgę, że nigdy nie skrzywdzą jej syna. Zgodzili się prawie wszyscy. Jedynie jemioła zlekceważyła prośbę. Loki, chcący śmierci Baldura (zresztą nie tylko jego), zrobił z jemioły strzałę, którą wręczył bratu boga. Ten, nieświadomy zagrożenia, rzucił strzałą w Baldura, zabijając go.

Baldur miał zmartwychwstać, jeżeli wszystko, co żyje na świecie zapłacze z powodu jego odejścia. Prawdopodobnie stałoby się to po Ragnaroku i byłoby początkiem nowego porządku świata – bez wojen i konfliktów.

Drugim znakiem zmierzchu bogów były narodziny trójki dzieci Lokiego i Angerbody: Fenrira (wilka), Hel (bogini jednego z dwóch światów zmarłych) i Jormunganda (węża). Dzieci odegrały później ważną rolę w boju.

Ostatnim wydarzeniem poprzedzającym koniec miała być niezwykle mroźna zima, która obejmie cały Midgard (świat śmiertelników), zmuszając ludzi do wojen i grabieży. Ludzie mieli walczyć tak długo, aż pozostanie tylko jedna kobieta i jeden mężczyzna, którzy ukryją się w gałęziach Drzewa ŻyciaYggdrasil – i będą tam czekać na odrodzenie wspomnianego już wcześniej Baldura.

W końcu nastanie Ragnarök. Najpierw dwa wilki goniące od wieków Słońce i Księżyc, w końcu dopadną ofiary i jezniszczą. Wskutek tego pospadają też wszystkie gwiazdy i zawali się cały nieboskłon.

Do walki wezwie bogów pianie kogutów, oraz szczekanie piekielnego psa – Garma. Na ten sygnał opadną też więzy Lokiego – został on wcześniej przykuty do skały razem z Fenrirem za przyczynienie się do śmierci Baldura. Do czasu wyswobodzenia, Loki przebywał w więzieniu wraz z wierną żoną Sigyn, która próbowała chronić ukochanego przed jadem węża kapiącym cały czas na jego głowę. Nic dziwnego, że Loki zapragnął zemsty…

ragLoki wraz z synami i swoimi sprzymierzeńcami podejdą pod bramy Asgardu. Pod ich ciężarem zawali się Tęczowy Most – jedyna droga do świata bogów. Strażnik Hajmdal widząc zbliżająca się armię, zagra na magicznym rogu, alarmując Odyna i wkrótce zacznie się walka, podczas której władca bogów zostanie pożarty przez Fenrira, a Loki i Hajmdal pozabijają się nawzajem, podobnie, jak Tyr (bóg wojny) i Garm. Thor zabije Jormunganda, a potem sam zginie od jego jadu.

W wojnie zginą wszyscy bogowie, a Ragnarök skończy się, kiedy ognisty olbrzym Surtr podpali swoim mieczem wszystkie światy. Potem zapadnie ciemność.

Skomplikowane, prawda? Ustanowienie nowego porządku wymaga niestety sporych poświęceń i nie dzieje się z dnia na dzień.

Rasa ludzka, chociaż słaba i niezbyt zaradna, gra w całej historii kluczową rolę. Para schowana dotąd w gałęziach Drzewa Życia na koniec schodzi z niego na nowy świat i daje początek wszystkim nowym rasom ludzi, bogów, a nawet zwierząt.

Historia pokazuje śmiertelnikom, że pomimo wielu niebezpieczeństw czyhających na nich na codzień, ich gatunek przetrwa nawet najgorsze. Zostali przecież wybrani spośród wielu ras dzięki swojej odwadze i chęci do walki, którą bogowie bardzo cenili. Dzięki temu, wikingowie nie bali się zginąć w boju i stali się znani na całym świecie. Jako najemnicy przesądzili o wyniku niejednej bitwy, a ich siła jest podziwiana do dziś.

Ragnarök zainspirował wielu twórców. Na jego podstawie powstało kilka gier, oraz utworów muzycznych. Mit zmierzchu bogów pobudza wyobraźnię i daje spore pole do popisu kreatywnym twórcom. Ale czy historia jest skończona? Koło życia pokazuje nam, że wydarzenia lubią się powtarzać. Czy Ragnarök miał już miejsce, czy dopiero ma nastąpić? A może dzieje się raz na jakiś czas, pozwalając światu oczyścić się i „wyzdrowieć”? Wielu z nas uważa, że byłoby to potrzebne sądząc po stanie planety i umysłów żyjących na niej ludzi…

Rating: 5.0/5. From 1 vote. Show votes.
Please wait...
Tagi: , , , , , ,