Ludzie od najdawniejszych czasów aż do naszych dni wykazują niepohamowaną obsesję na tle złota. Żądza posiadania tego żółtego metalu nie zawsze wynika wyłącznie z chęci bogacenia się. Co ciekawe, większość ludzi jest jakby genetycznie „zaprogramowana” na poszukiwanie złota.

Złoty Dysk Inków CuzcoDzisiaj uczeni mówią nierzadko o tym, że poszukiwaniem złota zajmowali się nie tylko Ziemianie, ale i Obcy, odwiedzający naszą planetę w głębokiej starożytności. Dosyć wiarygodnie brzmi teoria, że ludzkość przetrwała tylko dlatego, że przybyszom z obcych planet bardzo potrzebny był ten drogocenny metal.

Ze względu na swoje właściwości złoto bardzo nadaje się do zastosowania w astronomii i badaniach kosmosu. Ten metal praktycznie z niczym nie wchodzi w reakcję chemiczną – jest najmniej reaktywnym pierwiastkiem. Złoto jest najwspanialszym przewodnikiem elektryczności. Posiada też zdolność odbijania energii promieniowania podczerwonego. Statek kosmiczny pokryty złotem będzie bezpiecznie chroniony przed żarem z dowolnego źródła ciepła. Jak wiadomo, złoto należy do najrzadszych pierwiastków we Wszechświecie. Nic więc dziwnego, że Obcy mogli wykorzystywać naszą planetę, jako ogromną kopalnię złota. Do jakich celów mogli Obcy tak bardzo potrzebować tego kruszcu?

Złoto Egipcjan i Inków

Paleontolodzy twierdzą, że przybysze z kosmosu dysponowali technologią wytwarzania złota i prowadzili jego wyrób na terenie starożytnego Egiptu przed tysiącami lat. Starożytni Egipcjanie, uważając złoto za atrybut bogów, traktowali go jako czynnik boski. Nawiasem mówiąc, właśnie w Egipcie znajdowały się największe zapasy złota w starożytnym świecie. Taka ogromna ilość raczej nie pochodziła z kopalń; jest bardziej prawdopodobne, że starożytni Egipcjanie otrzymali od swoich pozaziemskich nauczycieli pomoc w produkcji tego drogocennego metalu.

W kronikach z tamtych czasów można znaleźć prośby władców licznych krain kierowane do faraona Egiptu o przysłanie im złota. Oto urywek takiego dokumentu:

„Niechaj mój Brat przyśle mi złota, dużo złota, jako iż wiadomym jest, że w kraju mojego Brata – wielkiego faraona Egiptu złota jest tyle, co piasku pod nogami.”

Korikancha-Światynia SłońcaZłoto otaczane było ogromnym kultem nie tylko w Egipcie ale i w narodzie Inków – uważali go oni za pot słońca. W wierzeniach starożytnych Inków, słońce było dla nich najwyższym bóstwem, a jego pot – świętym i pożądanym skarbem. O tym, że Inkowie kontaktowali się z Obcymi, potwierdza złote bóstwo Inków – Apu-Punchau. W mieście Cuzco znajduje się świątynia słońca, gdzie obiektem kultu jest ogromny złoty dysk. Według legendy, ten dysk opuścił się prosto z nieba na oczach władcy Atahualpu, który bezpośrednio kontaktował się z niebiańskimi istotami.

Okrutny i chciwy hiszpański konkwistador Francisco Pizarro pokonał państwo Inków mając do dyspozycji zaledwie 80 ludzi. Inkowie popełnili tragiczną pomyłkę: widząc błyszczące zbroje najeźdźców, wzięli ich za wszechmocnych wysłanników z kosmosu. Bez bojaźni pokazywali im swoje skarby, a Hiszpanie – rozzuchwaleni – bezlitośnie mordowali i grabili łatwowiernych tubylców.

Złoto – źródło energii

Jest bardzo możliwe, że odpowiednikiem dzisiejszych elektrowni atomowych były w starożytności piramidy. Zgodnie ze współczesnymi wynikami badań, piramidy mogą akumulować i wytwarzać energię. Analiza całego kompleksu piramid wykazała, że pod nimi mogą się znajdować nieznane dotąd podziemne pomieszczenia.

Piramida - TehuacanPrzybysze z kosmosu wykorzystywali żółty metal tak, jak my wykorzystujemy naftę, gaz ziemny, węgiel i uran – jako źródła energii. W meksykańskim Tehuacán nie tak dawno odkryto piramidę, w której podstawie był zbudowany kondensator potężnej pojemności. Rezultat ekspertyzy zachowanych elementów był zaskakujący. Warstwy dielektryka stanowiła idealnie czysta mika, a przekładkami w tym ogromnym kondensatorze był właśnie żółty metal najwyższej próby. Ta konstrukcja gromadziła energię z kosmosu i była najwyraźniej źródłem zasilania dla licznych urządzeń elektrycznych Obcych.

Gigantyczne bloki porfirowe i granitowe stosowane do wznoszenia ich budowli, trzeba było czymś rozcinać, przenosić i układać jakimiś maszynami. Do tego wszystkiego potrzebna była ogromna energia. A to wszak tylko mały wycinek życiowej aktywności „bogów”. Piramida mogła też stanowić część jakiegoś większego systemu odbiorczego i przekaźnikowego. Bez wątpienia istniał przepływ informacji między ziemską kolonią i planetą macierzystą.

Złoto dla planety Nibiru

Znany uczony i pisarz Zecharia Sitchin, po zbadaniu starych sumeryjskich tekstów stwierdził, że nasza cywilizacja została stworzona i genetycznie zaprogramowana na poszukiwanie złota. Według Sitchina, uczyniła to wysoko rozwinięta cywilizacja Anunnaków z dalekiej planety Nibiru. Powodem, dla którego Anunnakom potrzebne było złoto, stała się kosmiczna katastrofa sprzed milionów lat. Zdarzyło się wówczas zderzenie planety Nibiru z inną planetą – Tiamat. W wyniku zderzenia orbita Nibiru uległa zmianie, zaczęła oddalać się od Słońca, a na planecie nastąpiło ochłodzenie. Aby ratować planetę, należało izolować ją od chłodu. Anunnaki zaczęli rozpylać w atmosferze złoty pył, którego potrzebowali ogromne ilości. Ten koniecznie potrzebny im metal znaleźli właśnie na Ziemi. Początkowo sami wydobywali złoto, a następnie – modyfikując geny ówczesnych mieszkańców Ziemi – stworzyli człowieka rozumnego. Pod kierownictwem Obcych, pozyskiwaniem cennego kruszcu zajęli się ziemianie.

Dlaczego bogowie przerwali produkcję złota?

To pytanie nurtuje wielu uczonych. Według pisemnych świadectw, wydobycie złota na potrzeby bogów zakończyło się wiele tysięcy lat temu. I dopiero wtedy złoto stało się metalem królów, a z biegiem czasu – zwykłych śmiertelników. Do tego czasu nie występowało w obrocie i stanowiło jedynie ofiarę składaną bogom.

Dlaczego przerwano wydobycie? Może Obcy zgromadzili przez tysiąclecia wystarczające zapasy złota, a może Ziemia i jej prymitywni mieszkańcy znudzili się przedstawicielom rasy wysokiego umysłu.

Rating: 5.0/5. From 3 votes. Show votes.
Please wait...
Tagi: ,