Od lat uczeni łamią sobie głowy próbując zrozumieć, jak taką kolumnę można było wykonać, dlaczego nie zardzewiała po tylu wiekach i skąd biorą się jej lecznicze właściwości.

Nierdzewna kolumna w Delhi

Foto: Mark A. Wilson

Ta budząca zainteresowanie badaczy żelazna kolumna znajduje się na południu Delhi, na zewnętrznym placu przed meczetem Quwwat-ul-Islam, w kompleksie Qutb. Napis na kolumnie w przekładzie z sanskrytu głosi:

„Król Ćandra, przepiękny, jak pełnia księżyca, zdobył najwyższą władzę w tym świecie i wzniósł kolumnę na cześć boga Wisznu w V wieku.”  

Masa kolumny wynosi 6,8 tony, średnica waha się od 41,6 cm w dole do 30 cm na górze. Kiedyś na jej szczycie znajdował się posąg Garudy (Garuda, to jedno z bóstw w hinduizmie. Jest wierzchowcem boga Wisznu w postaci złotego albo czerwonego orła o ciele człowieka). Zadziwienie wywołuje fakt, że monolit w 99,72% składa się z żelaza, zawierając jedynie 0,28% domieszek fosforu i miedzi, a mimo to kolumna w ciągu półtora tysiąca lat nie pokryła się rdzą. A przecież Indie, to kraj monsunowych deszczy, które leją od czerwca do września. Ciemna powierzchnia kolumny ciągle pozostaje czysta, jedynie do wysokości człowieka jej kolor jest nieco zmieniony – jest to skutek obejmowania jej i pocierania przez pielgrzymów i turystów. Legendy głoszą, że przynosi to szczęście.

Żelazo takiej czystości nie jest łatwo uzyskać i dzisiaj; jak więc Hindusi w odległych czasach potrafili odlać kolumnę takiej wielkości? Rzecz niepojęta.

Opowieść o podobnej kolumnie występuje w pracy uczonego Biruni z 1048 roku naszej ery. Autor powołuje się na historię z jeszcze starszych kronik. W czasie podboju Kandaharu przez Arabów, odkryty został żelazny słup wysokości 70 łokci (łokieć sumeryjski albo staroegipski liczył ok. 52 cm), zakopany na 30 łokci w ziemi. Miejscowi mieszkańcy opowiadali, że Jemeńczycy wspólnie z Persami zajęli ich ziemie. Na znak, że zamierzają tutaj pozostać, przetopili swoje miecze i odleli z nich słup. Prawdę mówiąc, sam uczony wątpił, aby wojownicy tak postąpili ze swym orężem, więc istnienie tego stalowego słupa też nie jest do końca pewne.

Teorie na temat pojawienia się kolumny w Indiach

Skoro uczeni do tej pory nie mogą rozwiązać zagadki tej unikatowej budowli, to nic dziwnego, że pojawiają się różne na jej temat teorie. Niektórzy badacze twierdzą nawet, że kolumna jest dziełem Obcych.

  • Znakomity indyjski uczony-historyk uważa, że napis na kolumnie wskazuje datę jej ustawienia w Delhi, a nie datę jej faktycznego wykonania. Kolumna może być więc wiele wieków starsza. W X w. p.n.e. Indie słynęły z doskonałych metalurgów, którzy znali sekrety wytwarzania wspaniałej stali. Miecze, kute przez indyjskich rzemieślników, były wysoko cenione w krajach śródziemnomorskich. Jednak i ta hipoteza nie daje odpowiedzi na pytanie, jak metalurdzy mogli zrobić odlew kolumny ze stali nierdzewnej o masie prawie siedmiu ton.

Napisy na kolumnie DelhiInna hipoteza związana jest z praktycznie błyskawicznym zniszczeniem miasta Mohendżo Daro z cywilizacji harappańskiej (3300-1300 p.n.e.). Ponad 3500 lat temu miasto zginęło, jednak przyczyną tego nie mogła być ani katastrofa naturalna, ani atak wrogów. Pozostałości ludzkich szczątków nie noszą śladów gwałtownej śmierci. Śladów powodzi również nie ma. A na skutek, powiedzmy epidemii, też nie mogą umrzeć nagle wszyscy mieszkańcy miasta. Badacze znaleźli za to osobliwe ślady zniszczeń. Budynki w epicentrum zostały zniszczone doszczętnie, natomiast szkody zmniejszają się idąc ku peryferiom. Wygląda to na skutek wybuchu jądrowego. Jeśli założyć, że jeszcze na długo przed naszą erą żyli tam ludzie zdolni zbudować bombę atomową, to cóż to był dla nich za problem odlać jakąś kolumnę, choćby ze stali nierdzewnej i ogromnych rozmiarów.

Jeszcze jedna teoria wiąże tajemniczą kolumnę z upadkiem żelaznego meteorytu. Uczeni mówią, że kilkadziesiąt kilometrów od Bombaju na dnie morza znajduje się znacząca masa żelaza pochodzenia kosmicznego. Uważa się, że 15 tysięcy lat temu na ten teren będący wcześniej kawałkiem lądu, upadł ogromny meteoryt. Ludzie uważali wówczas meteoryty za świętość i zdecydowali wykonać z niego kolumny na cześć bogów. Wykonano ich trzy sztuki. Dwie z nich dawno przewróciły się i pokryły ziemią, a trzecią – o której rozmyśla tylu uczonych – ustawiano kilka razy po upadku.

Pola energetyczne

Z tymi polami wiąże się legendarna moc kolumny uzdrawiania chorych. Niektóre współczesne aparaty leczą poprzez energetyczne oddziaływanie na poszczególne części ciała. Kolumna w Delhi natomiast wykazuje wpływ na cały organizm człowieka, który znajdzie się w polu jej mocnego promieniowania energetycznego. Żelazną kolumnę porównują do anteny służącej łączności z kosmosem. W zależności od tego, jakie położenie względem niej zajmie człowiek, zapewnia ona łączność z kosmosem i działanie lecznicze.. Opowieści o cudownej mocy kolumny mają więc pewne realne podstawy.

Właściwości kolumny związane są z silnym polem energetycznym, które wychodzi z dołu. Fundament stanowią dwie piramidy, jakby stojące jedna na drugiej – pierwsza wierzchołkiem do góry, a druga do dołu. Nad tymi piramidami znajduje się energetyczny obłok, podobny do płomienia świecy o wysokości ok. 8 m i średnicy ponad 2 m.

Nie wykluczone, że nowoczesne techniki badawcze rzucą nieco więcej światła na zagadkę nierdzewiejącej od wieków kolumny z Delhi. Być może, uda się wówczas wyjaśnić wszystkie jej tajemnice.

Rating: 4.5/5. From 6 votes. Show votes.
Please wait...
Może zainteresuje cię również: