Film pojawił się na początku 2013 roku. Jego twórca – Steven Greer od ok. 25 lat dzieli się z opinią publiczną różnymi teoriami na temat UFO. W Polsce często był uznawany za mitomana, a wiele osób nie zgadzało się z teorią, że filmowy przedmiot badań jest kosmitą, ponieważ – jak twierdziły – nie wszytko, co dziwne i niespotykane musi od razu pochodzić z kosmosu.

Film jest dość prowokacyjny (jak i wiele innych z tego gatunku), ponieważ ujawnia materiały na temat sześciocalowego (15,24 cm) stworzenia, którego ciało znaleziono w Chille na pustyni Atakama. Wątpliwości, co do tego, czy miałoby pochodzić z innego świata budzi fakt, że poza rozmiarem, ciało nie różni się bardzo od ludzkiego. Od szyi w dół wygląda praktycznie tak samo.

Sirius - Pozaziemska istotaDowodem na obce pochodzenie miał być po pierwsze dziwny kod genetyczny (nieco inny od zwykłego ale właściwie pasujący do obszaru Atakamy), po drugie – głowa. W naszych warunkach stworzenie nie powinno przeżyć (chociaż nie jest to niemożliwe). Ludzkie mięśnie są za słabe, żeby ciało mogło normalnie poruszać się przy tak zaburzonych proporcjach. Może przy mniejszej grawitacji, lub bardzo mocnej budowie ciała i niezbyt dynamicznym trybie życia nie stanowiłoby to aż tak wielkiej przeszkody.

Film Greer’a ma kilka wad, ponieważ część wykorzystanych materiałów została oficjalnie uznana za mało wiarygodne. Poza tym, przekaz jest dość chaotyczny. Nie znaczy to oczywiście, że nie warto się z nim zapoznać. Badany przypadek nie jest jedynym takim, więc materiały można porównać z innymi, np. z Rosji, gdzie znaleziono kilka sztuk ciał.

Nad samym Chile zdarzały się już obserwacje UFO, co przemawia za obcym pochodzeniem odnalezionego tam stworzenia. W tym rejonie widziano między innymi świetlistą kulę, która pojawiła się przy chmurze o niecodziennym kształcie, a potem odleciała od niej. Według świadków wyglądało to tak, jakby chmura wypuściła z siebie światełko.

Często takie obiekty są uznawane za statki obcych. Ile w tym prawdy – nie wiemy, ponieważ znikają zbyt szybko, żeby dać nam okazję do oględzin. Z drugiej strony kontakty z obcymi do których niejednokrotnie dochodziło z udziałem wielu osób, zaczynały się zaraz po pojawieniu się na niebie świecącego obiektu. Wygląda na to, że w większości przypadków faktycznie możemy łączyć je z obcymi stworzeniami. Trzeba tylko zachować pewien dystans, ponieważ zdarza się, że nasze własne zmysły dają się oszukać i dochodzi do nadinterpretacji.

6 calowy obcy„, nazywany też „krasnoludkiem” był porównywany do tzw. szaraków – rasy kosmitów o szarym zabarwieniu skóry i wzroście ok. 120-150cm. Ich rysopisy były tworzone na podstawie zeznań ofiar rzekomych uprowadzeń. To właśnie tej rasie przypisano najwięcej porwań. Niestety nawet one nie były tak małe, jak badany humanoid.

Disclosure Project zajmujący się sprawą uznał stworzenie za obcego niedługo po jego odkryciu, ale naukowcy badający je później byli nieco innego zdania. Pojawiły się dwie główne teorie:

  1. na podstawie gęstości chrząstek nasadowych (chrząstek na rosnących w młodym wieku kościach) Garry Nolan z Uniwersytetu Medycznego w Stanford (Stanford University School of Medicine) stwierdził, że ma do czynienia ze zwykłym młodym człowiekiem chorym na progerię – przedwczesną starość – więc mocno zniekształconym.
  2. Jürgen Spranger był raczej zdania, że mumia to 24-tygodniowy płód, który nie urósł z powodu innej choroby – zespołu Wiedemanna-Rautenstraucha, czyli wady wrodzonej, za sprawą której wzrost zostaje zahamowany, ciało jest bardzo słabe, a wygląd przypomina ten, który kojarzymy z kosmitami – ostre rysy i bardzo szczupła figura.

W obu przypadkach, chory człowiek jest narażony na częste kontuzje, a jego kości są łamliwe. Na potwierdzenie tego – prześwietlenie mumii wykazało złamanie ręki i pęknięcie czaszki, co było przypuszczalnie przyczyną śmierci organizmu.

O ile „Obcy” przeżył jakiś czas, był najmniejszym znanym dotąd mężczyzną (posiadał chromosom Y, więc płeć jest oczywista). Jeżeli urodził się martwy, prawdopodobnie na płodzie przeprowadzono aborcję, przez co czaszka została naruszona, z kolei mumifikacja spowodowała zgęstnienie struktury kości. Mogło to zmylić naukowców wskazując na wiek nawet o kilka lat starszy, niż rzeczywisty.Sirius Obcy

Jeżeli osoba z Atakamy żyła jakiś czas, musiało jej być bardzo ciężko. Drobne ciało łatwo zranić. Niewielki wzrost jest też sporą przeszkodą w wykonywaniu najprostszych codziennych czynności. Chory ma problem z podnoszeniem cięższych przedmiotów, porusza się powoli, a jego odporność jest mocno obniżona. Gdyby udało jej się osiągnąć dorosły wiek, miałaby też pewnie mocno zwyrodniałe stawy, lub częściowo zaniknięte mięśnie.

Kimkolwiek był „krasnoludek”, stał się jedną z największych zagadek ludzkiego gatunku.

Miał też niespotykaną dotąd cechę: 10 żeber - ich liczba jest o 2 za mała. Jest to pierwszy odnotowany przypadek i nie powinien mieć podłoża w sugerowanych chorobach.

Nie jest powiedziane, że sprawa mumii z Atacamy została rozwiązana. Wciąż nie postawiono żadnej tezy, której nie dałoby się obalić, a pomimo pozytywnych wyników testów, wielu ludzi wierzy w pozaziemskie pochodzenie stworzenia. Czy uda się kiedyś rozwikłać zagadkę?

Źródło:1
Rating: 5.0/5. From 1 vote. Show votes.
Please wait...
Może zainteresuje cię również: