Charles_Fort_vieuxCharles Hoy Fort (6 sierpnia 1874 – 3 maja 1932)

Był amerykańskim pisarzem i badaczem zjawisk paranormalnych. Autor teorii o istnieniu UFO, oraz artykułów w tematyce spirytystycznej i teleportacji. Fascynowała go ludzka psychika, zwłaszcza tematy związane ze zdolnościami parapsychologicznymi.

Tytuł sugerowałby, że mamy do czynienia z leksykonem niecodziennych, lub magicznych przedmiotów. Księga Rzeczy Wyklętych, to tak naprawdę próba omówienia pewnych zjawisk, oraz znalezisk archeologicznych, kłócących się ze współczesną wiedzą o świecie, przeszłości i teraźniejszości. Autor szukał informacji o opisywanych anomaliach w źródłach takich, jak czasopisma naukowe i popularnonaukowe (oczywiście nie tylko), których redaktorzy nie mają niestety warunków na szczegółowe opisywanie tematu z racji ograniczonego miejsca i goniących terminów.

Skąd tytuł książki? Opisane anomalie i odkrycia są na tyle rzadkie, że naukowcy zazwyczaj unikają mówienia o nich. Np. w części o odkryciach archeologicznych, Fort mówi o zabytkach, które tak bardzo nie pasują do uznanych teorii, oraz są tak nieliczne, że specjaliści na siłę próbują dopasowywać je do zupełnie innych kultur i czasów, niż te, na które zostałyby wydatowane, gdyby traktować je tak, jak zwykłe znaleziska. Autor uważa, że tak samo archeologia, jak i inne nauki boją się przyznawać do własnych błędów.

Zabawne, że pomimo stosunkowo niewielkiej wiedzy o świecie, boimy się przyjmować nowe teorie. Nawet pochodzenie naszego gatunku jest tajemnicą. Najbardziej popularna teoria, mówiąca że jesteśmy spokrewnieni z małpami, nie została potwierdzona. Wiadomo, że lata temu nasz gatunek nie poruszał się w pozycji wyprostowanej, oraz nie używał narzędzi, ale nic nie daje nam stuprocentowej pewności, od jakich gatunków pochodzimy. Pojawiają sie nawet teorie, że mamy wspólne korzenie ze ssakami morskimi.

Ksiega Rzeczy WykletychNasza pewność co do datowania znalezisk opiera się głównie na monetach i innych obiektach, gdzie widnieją konkretne daty, lub o których mówią źródła pisane (np. kroniki). Często można też skorzystać z metody radiowęglowej (analiza rozpadu izotopów węgla), jednak spora część znalezisk pozostaje dla nas tajemnicą i musimy dopasowywać je na podstawie warstw ziemi, w których zostają odnalezione, oraz charakterystycznych zdobień i form, które często występują tylko na konkretnym terenie.

Fort nie zgadza się z naukowcami ślepo wierzącymi w ogólnie przyjęte teorie, ale też nie neguje żadnej z nich. Próbuje raczej przekonać nas do szerszego spojrzenia na dostępne fakty. Przypomina, że chcąc się rozwijać, powinniśmy wyłapywać błędy, a nie brnąć w nie dalej.

Dla osób nie obeznanych z tematem, książka będzie ciekawym źródłem wiedzy o mniej i bardziej znanych zabytkach – czyli historii naszego gatunku, oraz o tym, jak niesamowite rzeczy potrafią dziać się na naszej planecie, chociaż rzadko mówi się o tym na głos. Księga Rzeczy Wyklętych jest dowodem na to, jak niewiele wiemy i jak wiele tajemnic zostało jeszcze do odkrycia na świecie, który wielu osobom wydaje się przejrzany na wylot i przeanalizowany od każdej strony.

Jak pisze Fort, często dostajemy dowody na to, że w dalekiej przeszłości wiedzieliśmy rzeczy, o których obecnie nie mamy pojęcia. Wiedza ta z niewiadomych przyczyn zaginęła, ale według autora, w dzisiejszych czasach nauka stała się jakby religią. Pragniemy wiedzy bardziej, niż czegokolwiek innego. Czujemy potrzebę analizowania otaczającego nas świata, a mimo wszystko zbyt odważne teorie zazwyczaj są wyśmiewane, lub ignorowane przez poważne środowiska.

Żeby nasz gatunek mógł iść naprzód, ktoś musi powiedzieć "dość" i przeciwstawić się temu, w co wierzy ogół.

Już w pierwszych rozdziałach, Fort pisze przecież, że słowo „wyklęty” rozumie tu jako „odrzucony”. Zaraz potem podważa naszą wiedzę o czymkolwiek w myśl zasady „wiem, że nic nie wiem”. Patrzy na świat w bardzo otwarty sposób. Później, kiedy omawia poszczególne „rzeczy wyklęte”, mówi że ludzie mają skłonność do tworzenia nieprawidłowych podziałów. Np. dom, gniazdo i stodoła – rzeczy zupełnie różne – wszystkie są tak naprawdę „domem”. Prąd – to również ciepło, lub życie. W ten sam sposób traktuje naszą planetę i inne obiekty w kosmosie. Skoro meteoryty spadające z nieba są zwykłymi skałami (o trochę innym składzie chemicznym, niż nasze), a oprócz naszego Słońca istnieje wiele podobnych gwiazd, to dlaczego nasz świat miałby być jedynym, na którym coś się rozwinęło?

Pomimo niecodziennych poglądów, Fort wydaje się być człowiekiem twardo stąpającym po ziemi. Nie próbuje przypisywać nadnaturalnego pochodzenia temu, co zostało wytłumaczone naukowo – np. „krwawy deszcz”, który okazał się być tylko żartem, a jego autorzy zwyczajnie zmówili się, omówili zeznania i uwiarygodnili je rozłożonymi przez siebie w okolicy „dowodami”.

W dalszych rozdziałach książki znajdziemy nawet nawiązania do legend i wierzeń, jednak pojawiają się raczej w celu wytłumaczenia ich genezy, lub podania sytuacji z którymi dawni ludzie mogli je kojarzyć.

Autor prawdopodobnie dysponuje sporą wiedzą ogólną, ponieważ ma własne, uzasadnione zdanie na każdy temat, a używane przez niego słownictwo jest pełne terminów może niekoniecznie specjalistycznych, ale sugerujących znajomość omawianego obszaru.
Księga Rzeczy Wyklętych jest ciekawą lekturą i ma sporą wartość edukacyjną. Może nie sprawdzi się, jako źródło do prac naukowych, ponieważ mocno odbiega od klasycznego spojrzenia, jednak warto brać ją pod uwagę we własnych badaniach, ponieważ rzuca nowe światło na wiele spraw.

Rating: 4.0/5. From 6 votes. Show votes.
Please wait...
Może zainteresuje cię również: