Dziury Czasowe

Nasz świat składa się z drobnych elementów, nie widocznych gołym okiem. Zmysły można oszukać. Widzimy tylko to, na co pozwalają nam nasze oczy. Słyszymy dźwięki tylko z pewnego przedziału częstotliwości (zmienia się on nieznacznie z wiekiem). Często nasze odczucia nie zgadzają się z tym, co podpowiada logika. Bywa, że odbieramy bodźce pochodzące od osób i rzeczy, których już nie ma, lub odczuwamy coś co dopiero ma się zdarzyć. Niektórzy twierdzą, że chodzi tu o pewne fale, które tak jak te dźwiękowe, zanikają z czasem, ale istnieją jeszcze długo po tym, jak nasze zmysły przestają je odbierać. W skutek pewnych anomalii mogą stać wyraźniejsze. To tylko jedna z teorii.

Przejscie - dziura czasowaCzas to zjawisko, które ciężko zbadać, ponieważ jest niematerialny, działa nieustannie i wydaje się nie zależeć od niczego. Są jednak naukowcy, którzy próbują rozłożyć go na części pierwsze – dowiedzieć się skąd się bierze i jak przejąć nad nim kontrolę. Wydaje się to oczywiście zupełną abstrakcją. Podobnie, jak kiedyś badanie składu powietrza – było przecież wszędzie, nie miało zapachu, ani smaku. A jak badać coś, czego „nie ma”? Później oczywiście udowodniono, że nie jest to aż tak trudne.

Naukowcy już kilka lat temu opracowali technikę pozwalającą na ukrycie wybranego obiektu za pomocą zakłóceń promieni światła. Fizycy wspierani przez Pentagon poszli o krok dalej i nauczyli się maskować całe wydarzenia (niestety póki co były to ułamki sekund, niewidoczne dla oka, a maskowanie mogło być dokonane tylko w określonych warunkach). Możliwe, że w niedługim czasie nauczymy się np. opóźniać je optycznie, jednak sam fakt tego, że dane rzeczy się dzieją narazie nie ma szans zostać „przeniesiony” w czasie.

Eksperymenty polegają na niedopuszczeniu światła do obiektu, który chcemy ukryć. Wszystko, co widzimy polega na odbieraniu odbitych promieni, więc kiedy są one zakrzywione i nie docierają do czegoś, nie możemy tego zobaczyć. Soczewki stosowane przy takich eksperymentach nie są jeszcze dostępne dla ogółu, więc tylko niewielka grupa naukowców ma z nimi styczność. W kwestii celu takich badań mówi się głównie o maskowaniu działań pewnych organizacji.

Jest jednak coś poza naszą technologią, co każe się zastanowić nad stałością czasu.

Najpierw trzeba jednak uświadomić sobie różnicę pomiędzy czasem odczuwanym, a prawdziwymi dziurami czasowymi.

Wielu ludzi ma problemy z wyczuciem, lub z innych powodów odnosi wrażenie, że czynność, którą wykonuje, zabiera o wiele mniej, lub więcej czasu, niż pokazuje to zegar. Wszystko dzieje się więc w umyśle człowieka i w czasie, w którym on sam przebywa. Zmienia się tylko odczuwanie tego, co „tu i teraz”.

Dziury czasowe, to brak ciągłości wydarzeń. Osoba wpadająca w taką dziurę widzi miejsce, w którym przebywała, ale jest ono zmienione. Nie pasuje do swoich czasów. Ciężko powiedzieć, czy jest to jakaś forma wspomnienia, czy może to człowiek jest w stanie nagiąć naturalną ciągłość biegu zdarzeń. Z relacji ludzi, którzy doświadczyli tego typu anomalii nie wynika, żeby znajdowali się w jakimś szczególnym stanie świadomości. Nie mogą też podać żadnego powodu tak niecodziennego zajścia. Poprostu zaczynało się i kończyło chwilę później.

Dziury czasowe mogą mieć wiele wspólnego z obserwacją duchów. Może również my, pojawiając się w obcych czasach przypominamy mgliste postaci.

Duchy są jakby wspomnieniem. Falą, która jeszcze nie zanikła. Są niematerialne. Nie da się ich zranić. Tak samo, nie ma żadnych konkretnych informacji o tym, żeby żywa osoba przeniesiona w czasie została w jakikolwiek sposób zagrożona.

Gdyby przeszłość, lub przyszłość mogła wywierać na nas jakikolwiek wpływ, byłoby to przecież zagrożenie dla losów całego świata – każda najmniejsza zmiana mogłaby mieć kolosalne skutki. Jest to tzw. „efekt motyla” – rzeczy na pozór nie ważne, drobne, pośrednio mogą prowadzić innych, o wielkiej skali, ponieważ cały świat jest jednym wielkim organizmem, którego działanie zależy przede wszystkim od tych najdrobniejszych rzeczy.

Dziura czasowaNie wiadomo, czy jesteśmy zapamiętywani przez ludzi, których widzimy podczas podróży czasowych. Jeżeli w jakiś sposób działamy na czas, w którym się znaleźliśmy, efekty muszą być tym większe, im dalej w przeszłość się zapuścimy, ponieważ wpływamy na większą ilość wydarzeń.

Zmieniając w ten sposób własne czasy, po powrocie do nich powinniśmy mieć świadomość, że różnią się od tych, które pamiętamy, a jednak nie ma informacji o tego typu zdarzeniach. Wygląda na to, że dziury czasowe to tylko pewnego rodzaju projekcja, nie mająca wpływu na nic poza samym obserwatorem.

Wszystko wskazuje również na to, że dziury czasowe, to zjawisko chwilowe. Zdecydowana większość relacji, to tylko kilkuminutowe, lub nawet krótsze wahania ciągłości czasu. Wystarczą by w miarę dokładne przyjrzenie się pomieszczeniu, do którego trafiamy, lub na usłyszenie kilku zdań wypowiedzianych przez kogoś.

Może każda podróż ma jakiś cel? Chociaż przeżyte w obcych czasach wydarzenia, wydają się zwykle abstrakcyjne, lub wyrwane z kontekstu, należałoby szukać w nich czegoś więcej, niż tylko „błędu” w czasie. Dlaczego dana osoba trafia właśnie na taki, a nie inny moment? Może nasza podświadomość chce nam coś przekazać?

Paradoksalnie, chociaż naukowcy używają dziur czasowych do ukrycia czegoś, te naturalne tylko pokazują więcej. Możliwe też, że wcale nie mamy tu do czynienia z tym samym zjawiskiem. O ile sztuczne dziury czasowe są kontrolowanym zdarzeniem optycznym, te drugie mogą powstawać w inny sposób. Są niestety zbyt nieprzewidywalne, żeby dało się je zbadać w naszych warunkach.

Zanim zajmiemy się ich głębszą analizą, musimy poznać je jak najlepiej od strony teoretycznej. Eksperymenty z czasem, to nie zabawa i każdy błąd mógłby mieć katastrofalne skutki. W tej konkretnej sprawie nie warto ryzykować.

Rating: 5.0/5. From 4 votes. Show votes.
Please wait...
Tagi: , , ,