4 komentarze  Dodaj komentarz

Jeśli dwie osoby wyrażają na jakiś temat taką samą opinię, może to być prosty zbieg okoliczności. Jeśli trzy – zaczyna ujawniać się określona tendencja. W przypadku trwałych zmian w populacji, obserwowanych przez pedagogów i wychowawców w wielu krajach świata, można mówić już o zjawisku. A nazwano to zjawisko „dziećmi indygo”.

Każdy człowiek posiada energetyczną otoczkę, kolorową aurę, która jest zapisem emocji i stanu organizmu. Istnieją pewne metody, które pozwalają fizycznie zarejestrować aurę człowieka – jej rozmiar, formę, kolor, intensywność itp. Stwierdzono niedawno, że pojawia się coraz więcej dzieci „świecących” kolorem fioletowym albo ciemno niebieskim, czyli indygo.

Główną cechą charakterystyczną dzieci indygo jest ich „królewskość”, wiara w siebie, w swoje znaczenie. Mają wysokie mniemanie o sobie; jakby wiedzieli coś, co jest dla innych niezrozumiałe, nieznane. Ale to „coś” czyni je we własnych oczach szczególnymi ludźmi, z pewną misją.

Dzieci indygoIndygo często zachowują się bardziej dorośle od dorosłych, wydają się być bardziej dojrzałymi od rodziców. Ci ostatni odnoszą wrażenie, że to nie oni wychowują i uczą dzieci, ale na odwrót.

O ile kiedyś dorośli uważali, że dzieci, to plastelina, z której można wszystko ulepić, to indygo jakby rodzą się już pełni ukształtowane. Nie można ich przeformować. Nie odpowiadają na zarzuty, są głusi na uwagi. Jeśli dorośli nie przestają na nich naciskać, a presja zaczyna godzić w ich osobowość, indygo bronią się nie przebierając w środkach. A że nie uznają bezwarunkowej władzy, łatwo mogą na przykład nakrzyczeć na nauczyciela, albo nawet go uderzyć.

Dzieci indygo przychodzą na świat ze swoimi zamiarami i talentami, które przejawiają od dnia narodzin. Mogą chłonąć wiedzę, jak gąbka, zwłaszcza jeśli tematyka im się podoba. Reagują w najlepszy sposób, kiedy traktuje się ich z szacunkiem, jak dorosłych.

Dzieci indygo niosą w sobie przesłanie, które jak dotąd niedostępne jest dla naszego rozumienia. Pomagają nam w poszukiwaniu istoty, sensu życia i świata. Można je rozpoznać po oczach: kryje się w nich głęboka mądrość i świadomość. Szacuje się, że 90% dzieci w wieku poniżej 10 lat należy do grupy Indygo.

Znany rosyjski bioenergoterapeuta (także poeta) Nikołaj Czeczotkin, proponuje umowną klasyfikację dzieci indygo na cztery typy. Użyte w tej klasyfikacji słowo „dusza” oznacza zespół informacyjno-energetyczny człowieka.

Nikołaj Czeczotkin

Nikołaj Czeczotkin

  • Wystraszona dusza

Takie dziecko jest milczące i zamknięte w sobie. Często chowa się przed otoczeniem w ustronnym miejscu. Nie lubi niczego nowego, zaczynając od jedzenia a na zabawkach kończąc. Ma duże trudności z przystosowaniem się do nowego otoczenia.

  • Obnażona dusza

Dziecko posiada zadatki widzenia astralnego. Może dostrzegać aurę człowieka, a także cienie instynktów i emocji. Rodzice nie wyobrażają sobie emocji dziecka, dla którego widzenia mieszają się z realnym światem. Takie dziecko zamyka się w sobie bojąc się kpin i oskarżeń o kłamstwo. Swoje unikatowe widzenie świata przeżywa w samotności, razem ze strachem i bólem.

  • Dusza na łańcuchu

Czynnik energetyczny pozostaje jakby poza konturem fizycznego ciała i porusza się wraz z nim w pewnym dystansie. Tego typu dzieci wykazują brak elementarnych nawyków, logiki w ruchach, poczucia zagrożenia. Są podatne na choroby psychiczne.

  • Dusza na gumce” albo „Pijana dusza
Takie dzieci są nadaktywne i często wykazują „deficyt uwagi”. Zachowanie dziecka może być nieprzewidywalne. Najpierw robi, potem myśli. Czasem przypomina pijanego człowieka: chaotyczne ruchy, głośna mowa, żywa gestykulacja. Ciało fizyczne próbuje zjednoczyć się z czynnikiem energetycznym, ale ten znajduje się na „gumowej uwięzi” – ciągle skacze i umyka.

Jak postępować z dziećmi indygo? Oto kilka rad:

•   Pomagajcie im samodzielnie podejmować decyzje, jeśli chodzi o sprawy dyscypliny.

•   Zawsze dawajcie im możliwość wyboru, czego by to nie dotyczyło!

•   Nigdy-przenigdy ich nie poniżajcie!

•   Zawsze wyjaśniajcie swoje decyzje. Jeśli zachowacie się po dyktatorsku, autorytarnie, bez żadnego uzasadnienia, dzieci nie będą Was słuchać. Więcej: znajdą setki przyczyn, aby nie zrobić tego, co każecie.

•   Uczyńcie ich partnerami w ich własnym wychowaniu.

•   Nie mówcie im, kim są obecnie albo kim staną się w przyszłości – wiedzą to lepiej od Was. Nie zmuszajcie ich do realizowania Waszych planów. Pozostaną absolutnie głuche na Wasze działania.

•   Zapewnijcie upust ich bezmiernej energii.

•   Pozwalajcie dzieciom indygo samym ustalać granice, a nie na odwrót.

•   Traktujcie ich jak dorosłych, ale nie nakładajcie na nich dorosłych obowiązków.

•   Słuchajcie ich! Oni są rzeczywiście mądrzy i wiedzą więcej, niż Wam się wydaje.

•   Jeśli mówicie dzieciom, że je kochacie, ale traktujecie je bez szacunku, nie uwierzą Wam.

•   Komunikowanie się z dziećmi indygo, to zarazem ciężki trud i przywilej. One zauważą każde kłamstwo i udawanie. Nawet tego nie próbujcie!

Wychowując dzieci indygo zwracajcie uwagę nie na przykre okoliczności z tym związane, ale na istotę swego zadania: jak pogodnie wnosić wkład w ewolucję ludzkiego gatunku, wychowując cudownego i niezwykłego człowieka z miłością, oddaniem i cierpliwością.

My też posiadaliśmy taką mądrość będąc dziećmi. Ale stając się dorosłymi straciliśmy coś cennego: być tutaj i teraz, beztrosko cieszyć się życiem, słyszeć swój wewnętrzny głos, kochać siebie i cały świat… Dzieci indygo przychodzą, aby nas tego nauczyć. Wszelkie zasady pozytywnego wychowywania zalecane w stosunku do nich, są właściwie zasadami harmonijnego wychowania każdego dziecka.

Rating: 4.1/5. From 8 votes. Show votes.
Please wait...
Może zainteresuje cię również: